Google

Posted by Adam on 21 stycznia, 2008
Artykuł, Google, Przydatne

Google ostatnio szaleje z ciekawymi „bajerami”. Muszę przyznać że coraz bardziej podoba mi się podejście Googli do klientów i użytkowników. Od dłuższego czasu używam Google Reader oraz Google Calendar (nie wspominając już o Gmail).

 

Google Reader to nic innego jak czytnik kanałów RSS. Zapewne większości z Was nic to nie mówi. Po kolei: RSS – umowna rodzina języków znacznikowych do przesyłania nagłówków wiadomości. Wszystkie w większym lub mniejszym zakresie bazują na XML-u. Aby skorzystać z kanału RSS, potrzebny jest odpowiedni program, tzw. czytnik kanałów. (wikipedia.pl) Skoro już wiemy encyklopedycznie co to jest, to teraz na chłopski rozum. Wystarczy że zrozumiecie nie co to jest a do czego służy. Pozwala na czytanie wpisów (newsów, artykułów, wpisów na blogach, pogody itd itp) bez wchodzenia na 10 różnych stron. Chcąc np: przejrzeć wpisy na blogach znajomych oraz sprawdzić aktualności, nie musimy wchodzić na 10 blogów pod rząd i sprawdzać notki oraz wchodzić np. na Onet.pl. Wystarczy że uruchomimy czytnik kanałów i on już za nas wejdzie na dane witryny i pobierze interesujące nas wpisy. Tak to działa. Aby sprawdzić czy dana witryna oferuje kanały RSS wystarczy spojrzeć na pasek adresu (tam gdzie pisze np: http://adam.wasik.biz, powinna być taka pomarańczowa ikonka. Jak na obrazku:

rss-pasek.png

Klikając w nią dostaniemy dość dziwnie wyglądającą witrynę. Teraz wystarczy adres tej dziwnej witryny skopiować i wkleić w czytniku kanałów RSS, i od tej pory czytnik będzie wiedział że ma czytać ten kanał. Konfiguracji czytników nie będę opisywał bo jest ich masa, i nie dość że brakło by mi czasu to i zapewne transferu z serwera. :)

 

Jak to wszystko wygląda i działa w Google Reader? Ano bardzo prosto i przyjemnie.Tak wygląda główne okno czytnika:

gr1.jpg

Aby dodać kanał do czytnika klikamy w napis „Add Subscription”. Wyświetli nam się takie okno, i w nie w klejamy ten dziwny adres.

gr2.jpg

To wszystko…

Google Calendar (link) to nic innego jak organizer online. Przewaga tej usługi nad standardowymi organizerami jest taka, że nie potrzeba mieć zapisanych danych w pliku i nosić ich przy sobie czy to na Flash Discu czy to w komórce. Wszystko jest dostepne z każdego miejsca na ziemi (o ile ma się dostęp do neta lub ma komórkę z wap’em). Ustawiania kalendarza nie będę w ogóle opisywał tylko podam 2 ciekawe informacje z nim związane. Mianowicie używając Firefoxa można zrobić sobie ciekawy gadżet w postaci kalendarza w pasku bocznym. Ja osobiście nie używam zakładek tych z góry tylko używam właśnie paska bocznego (ctrl+b). Okno wygląda tak:

zakladki.jpg

Teraz dodajemy do zakładek ten link. Klikamy na właściwości dodanego linku i zaznaczamy pole „Otwórz zakładkę w panelu bocznym”. Od teraz po kliknięciu w ta zakładkę dostajemy coś takiego: (poprawiłem link, od teraz wszystko jest po polsku a nie tak jak na screenie po angielsku)

gc1.jpg

To była 1 ciekawostka a 2 to synchronizacja wpisów z Google Calendar z wpisami w naszym organizerze w komórce. Lecz w tej sprawie odsyłam do bloga p. Tomasza Topy. Naprawdę świetnie opisał całą sprawę. Tyle na dzisiaj. Miłej pracy z Google :)

Podobne posty

Google Chrome
Czas najwyższy nadszedł. Wczoraj zainstalowałem Google Chrome. Uznałem że jest już najwyższa pora by to...
Read more
Palacze
Jako że miałem ostatnio (nie)przyjemność spędzać czas wolny wśród palaczy, co jak zapewne wielu z...
Read more
Układ słoneczny
Znalazłem dość ciekawe zobrazowanie rozmiarów i "kolorów" planet w naszym układzie słonecznym. Świetny sposób wykonania...
Read more

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.