Artykuł

Internet, cenzura i takie inne

Posted by Adam on Luty 01, 2010
Absurd, Artykuł, Internet, Polityka / No Comments

W necie zawrzało. Internet jest wkurzony, zły, zawiedziony, roztrzęsiony i można by takie epitety walić przez godzinę. Słowo cenzura wywołuje takie stany chyba u wszystkich NORMALNYCH internautów. Pisząc „normalnych” mam na myśli osoby świadomie korzystające z sieci. Nie liczę osób mających powyżej 500 znajomych na NK, piszących słEeTashN3 blogi oraz polityków.

Continue reading…

Firefox: Add-ons

Posted by Adam on Marzec 12, 2008
Artykuł, Przydatne / No Comments

 

Nie będę rozpisywał się nad wyższością przeglądarek. Pokaże Wam jedne z najciekawszych moim zdaniem rozszerzeń do mojej ulubionej przeglądarkiMozilli Firefox. Słowem wstępu. Pomijając zasobożerność tej super przeglądarki – nie znajduje w niej minusów, i wszędzie gdzie się da ją instaluje: w szkołach, na uczelni, u znajomych, nawet raz w kawiarence internetowej… ale to inna długa historia. Instaluje, ale od razu doinstalowywuje pewne dodatki, bez których praca nie była by tak przyjemna. Po kolei:

  1. Adblock, na temat którego popełniłem już jeden dość obszerny wpis.
    Co tu dużo pisać. Najlepsze rozszerzenie wycinające wszystkie większość reklam ze stron. Nieważne czy  flash czy nie flash. Lecą śmieci. Wiem że przy złej konfiguracji wycina też pewną cześć dobrych stron, ale i na to da się coś poradzić.
  2. Always Remember Password. Mozilla prowadzi dość ostrą politykę bezpieczeństwa. Nie pozwala między innymi na zapamiętywanie haseł na stronach z szyfrowaniem. I na to jest rada. Pod tym adresem znajduje się świetny dodatek, który powoduje że Firefox zapamięta jakieś 99% haseł. Czasem zdarza się że mimo kliknięcia „zapamiętaj” hasło się nie zapisze – z tym dodatkiem ten problem raczej się nie pojawi.
  3. Speed Dial. Kto korzysta z Opery przyzwyczajony jest do widoku 9 miniaturowych witryn zaraz po odpaleniu przeglądarki. Od teraz możesz to mieć też w kochanym Ognistym Lisku. Rozszerzenie o którym mowa można pobrać ze strony Mozilli.
  4. Tab Scope. Masz otwartych 10 zakładek? Mają one podobne nazwy i nie wiesz na która powinieneś się przełączyć? Teraz najeżdzając na daną zakłądke pojawi się miniatura pokazująca co jest w danym oknie otwartego. Wyjątkowo użyteczne.
  5. Download ThemAll. Zdarzyło wam się wejść na stronę np z wieloma grafikami. Np galerie. Chcecie pobrać wszystkie grafiki. Co robicie? Klikacie na każdej zapisz jako. Jeszcze lepiej jak co niektóra galeria jest zabezpieczona spacerem – i co wtedy. Grzebanie w kodzie? NIE. Odpalenie DTA. Wybierasz miejsce docelowe, podajesz rozszerzenia plików jakie ma pobrać, i wtyczka sama pobiera tylko i wyłączenie dane pliki. Nic więcej nic mniej. oczywiście wtyczka nie jest tylko do grafik. pobierzesz nią wszystkie rozszerzenia jakie CI tylko do głowy przyjdą :)
  6. User Agent Switcher. „Nowocześni” twórcy witryn często idą na łatwiznę. Widza że ich twór nie bardzo chce działać np pod Operą, to wstawiają skrypt który filtruje przeglądarki. I osoba np wchodząca z Opery nie widzi strony a dostaje komunikat że powinna użyć jedynej słusznej przeglądarki – badzIEwia. Wspominam o tym bo się z tym spotkałem. To samo tyczy np wycinania Liska. W tym momencie ratuje nas UAS – 1 kliknięciem zmieniamy nie tylko przeglądarkę ale i platformę. Z XP z Firefoxem robimy Linuksa z Konquerorem, z Linuksa robimy jakieś jabłuszko itp. 2 słowami – użyteczne bydle.

Wydaje mi się że na razie starczy tych dodatków. Ja na bieżąco ich używam. jak coś się pojawi nowego i godnego uwagi – to dam znać. Miłego testowania :)

Google

Posted by Adam on Styczeń 21, 2008
Artykuł, Google, Przydatne / No Comments

Google ostatnio szaleje z ciekawymi „bajerami”. Muszę przyznać że coraz bardziej podoba mi się podejście Googli do klientów i użytkowników. Od dłuższego czasu używam Google Reader oraz Google Calendar (nie wspominając już o Gmail).

 

Google Reader to nic innego jak czytnik kanałów RSS. Zapewne większości z Was nic to nie mówi. Po kolei: RSS – umowna rodzina języków znacznikowych do przesyłania nagłówków wiadomości. Wszystkie w większym lub mniejszym zakresie bazują na XML-u. Aby skorzystać z kanału RSS, potrzebny jest odpowiedni program, tzw. czytnik kanałów. (wikipedia.pl) Skoro już wiemy encyklopedycznie co to jest, to teraz na chłopski rozum. Wystarczy że zrozumiecie nie co to jest a do czego służy. Continue reading…

Microsoft Groove 2007

Posted by Adam on Styczeń 13, 2008
Artykuł, Microsoft, Przydatne / No Comments

grove.jpgOd wczoraj używam zabawki o wdzięcznej nazwie Microsoft Groove 2007. Na początek powiem może co to za cudo. Jest to program wspomagający pracę grupową. Dzięki niemu zespoły pracowników mogą dynamicznie i efektywnie współpracować ze sobą w środowiskach obszarów roboczych — bez względu na czas i miejsce pracy. Program pozwala udostępniać zasoby, pracować na tych samych dokumentach w jednym czasie, przesyłać pliki między użytkownikami, synchronizować różne wersje plików (dokumenty, grafika etc) oraz oczywiście komunikować się między sobą. Co dla mnie najważniejsze, owa zabawka działa także za NAT’em, co sprawia że każdy kto posiada dostęp do internetu może bez przeszkód pracować, bez obaw że np porty na serwerach naszego providera będą zablokowane. Oczywiście nigdy nie ma nic za darmo… program ten został oczywiście dołączony do pakietu Microsoft Office 2007 ale niestety tylko w 2 wersjach, mianowicie w Enterprise oraz Ultimate. Osoby posiadające subskrypcje TechNet mogą oczywiście pobrać Groove 2007 wraz z kluczem ze strony http://technet.microsoft.com. Pod tym adresem, jest bardzo dobry opis tego produktu. Zachęcam do lektury.Tutaj natomiast znajduje się świetnie wykonana prezentacja(w języku angielskim). Ukazuje w jaki sposób działa program, dla kogo jest przeznaczony i wiele wiele więcej. Do otwarcia wymagany jest Flash Player.

Adblock czyli koniec z reklamami…

Posted by Adam on Sierpień 30, 2007
Artykuł, Komputery, Na poważnie, Przydatne / 1 Comment

Z reklamami spotykamy się wszędzie. W domu, w pracy, na spacerze ze znajomymi, w kinie, na basenie.. dosłownie wszędzie. Spece od reklam prześcigają się w pomysłach. Są reklamy w postaci billboardów, reklamy telewizyjne, w radiu, ostatnio modne stają się też samochody/rowery jeżdżące po ulicach z lecącą jakąś głośną, denna reklamą, akurat w trakcie gdy kupujemy coś w kiosku i musimy się drzeć by sprzedawca siedzący pół metra od nas mógł nas usłyszeć. Te formy jeszcze jakoś przeboleje, ale nie dam spokoju reklamom na stronach internetowych. Przeglądając internet chce widzieć tylko to co najważniejsze i tylko to czego szukam. Irytują mnie sytuacje gdy czytam sobie jakiś artykuł na Onecie a tu nagle jakaś wredna baba nawija mi o promocji. Albo jakieś głupie niebiesko-żółte rury zakrywające pół Interii – reklama pewnego operatora telefonii stacjonarnej. A już najbardziej nie trawie tych przesuwanych reklam we flashu. Szukanie krzyżyka zajmuje pół godziny, 2 pół zajmuje dogonienie go, bo co sprytniejsi reklamodawcy robią „uciekające” krzyżyki, a 3 pół godziny zajmuje zamkniecie flasha, bo jak ładna animacja to na całego – flash musi płynnie zniknąć. I w końcu po 1.5godz mogę spokojnie przeczytać to co chciałem. Od pewnego czasu twardo używam Adblocka. Jest to maluteńka wtyczka do Firefoxa, K-Meleona i pochodnych. Wycina ona z kodu witryny wszystko co sobie zdefiniujemy. Potrafi wycinać po „nazwach” oraz po wymiarach obrazków.

Do rzeczy….
– Wchodzimy tutaj. Wybieramy instaluj. (Być może będziemy musieli dodać witrynę do zaufanych. Jest to na tyle proste że nie będę opisywał. Podpowiem pasek na górze, i dodaj witrynę.)

– Restart Firefoxa i już możemy się cieszyć zainstalowanym AdBlockiem. Ale ale.. nic nam nie wytnie, bo sam z siebie nie wie co ma wycinać.

– Dodanie filtrów. Listę filtrów można pobrać z różnych źródeł. Ja polecam moją liste, bo jest sprawdzona i wycina naprawdę dużo. Normalna wersja wycięła by też moją witrynę… ale dodałem ją do wyjątków. Link do filtrów. Prawy klik na linku i zapisz obiekt docelowy jako. Potem w Firefoxie wciskamy naraz [ctrl] + [shift] + [a] i wybieramy opcje importuj filtry. Wskazujemy zapisany plik pobrany z mojej strony i już cieszymy się w miarę czystym internetem – bez wrednych reklam.