… tzn tak na 99%. Jutro się okaże. Jestem istotą naiwną więc zostawiam ten 1% w świetym spokoju.
- Co do miśka, to pojechał w świat, więc nie ma już o co walczyć. Myśle że przynajmniej jemu będzie dobrze.
- Doszliśmy do wniosku że powinienem napisać parę książek:
– „jak w 3 tygodnie rozwalić udany związek”
– „z naiwnością na Ty”
– „bycie sukinsynem w 10 krokach”
i kilka innych… - Dzisiaj do 1 w nocy siedziałem z Kasią i Solusiem
- a teraz pytanie retoryczne: czemu mi nic kurwa nie wychodzi?
- pytanie nr 2: co ten wpis mi przyciągnie z Googli :)
Podobne posty
Agrr... nie ma to jak szczęście. To że zdobyłem w miarę porządnego (dla mnie wystarczającego)...
Tak jak pisałem robiłem kostkę z zapałek... i.. zrobiłem. Wbrew oczekiwaniom skończyłem ją wczoraj :)...
Za załatwianie sylwestra zabrałem się późno... co prawda nie tak późno jak inni, ale i...



Dodaj komentarz