W tamtym roku zawaliliśmy z sylwestrem. Co prawda był dość udany (koniec końców) gdyby nie to że zdychałem z bólu. Zabraliśmy się po prostu o wiele za późno. W tym roku mamy już zapłacony domek w Ustroniu – w dzielnicy uzdrowiskowej u stóp Równicy. Nie daleko są stoki, więc o ile śnieg dopisze to będzie ciekawie. Jedziemy w 8-10 osób (mam jeszcze 2 miejsca wolne – 5 dni za 220zł – jak ktoś jest chętny proszę pisać) tym samym czołgiem co za granice. W planie wypad na Słowację, Kulig, Ognicho, (to nie żart) oczywiście stoki i … resztę się wymyśli na poczekaniu.
Podobne posty
Wydawało mi się, że zamieszczałem już na blogu tą reklamę, ale przekopałem całą bazę, i...
Jedyne określenie jakie mi się nasuwa po obejrzeniu tych zdjęć to "Ale kanał". I nie...
Porządkowałem dysk, i znalazłem sciągniętą dawno dawno temu z Youtube retrospekcję którą zrobił Kuba aka...

Dodaj komentarz