Dzisiaj dowiedziałem się jednej ciekawej rzeczy. Igrzyska pewnie większość z Was ogląda, a przynajmniej urywki np w Wiadomościach itp. Ja osobiście nie oglądałem całego otwarcia, bo zwyczajnie nie miałem czasu, ale część o której będę pisał – widziałem. Wyglądała… wspaniale. Teraz 2 sprawa. O popularnej PSuji zapewne słyszeliście. Różnie ludzie nazywają to potężne narzędzie, PSuja, fotoszop, paint itp. Oczywiście mowa o Photoshopie. Można w nim wyczarować cuda. A więc co ma wspólnego popularna PSuja z Igrzyskami w Pekinie? Ano to, że cały wstęp cała animacja sztucznych ogni którą widzieliśmy, została stworzona komputerowo. Zakłądam że nie robili tego metodą poklatkową – w fotoszopie. Wspomniałem o nim tylko dla zasady. :)
Owszem sztuczne ognie były, błyski były pochodnia była, ale nie dokładnie takie jak w rzeczywistości. Sztab ludzi pracował ponad rok nad przygotowaniem trwającej 55 sekund animacji. Pytacie czemu, skoro taka impreza, to można było wziąć helikopter, porządną kamerę i jazda… No właśnie nie do końca. Nie można było podobno bezpiecznie ustawić śmigłowca, w taki sposób by sfilmował całość. A lot nim byłby wyjątkowo niebezpieczny. We wszystkim miał im podobno przeszkadzać element którego chińczycy przez ostatnie miesiące próbowali się pozbyć. Mowa o smogu. Po prostu brak mi słów. Ja osobiście … dałem się nabrać na kolejną „manipulacje” ze strony chińczyków. Kolejna rzecz made in china.
Kto z nas (internautów) nie korzysta z poczty – śmiem twierdzić że 99,9 (ten 0,1 % zostawiam dla dzieci po 4-5 lat oraz osób starczych które mimo że mają internet nie bardzo wiedzą co z nim zrobić – a są tacy). Poczta, portale społecznościowe, edyski, fora szkolne lub grupowe na studiach, gry internetowe itp. Wszędzie tam spotykamy się z zabezpieczeniami. Zwykle są one na podstawowym (w większości przypadków wystarczającym) poziomie. Dobrymi zabezpieczeniami mogą pochwalić się banki… no może nie wszystkie (ostatnia afera z PeKaO mi się nagle przypomniała ) ale to są wyjątki które jednak potwierdzają regułę.
